2002_BMW_M5

Dobre geny, czyli 5 aut, które nigdy się nie zestarzeją

Na pewno znacie ludzi, którzy mimo czwartego czy nawet piątego krzyżyka na karku ciągle wyglądają jakby urwali się ze szkoły średniej. Z samochodami może być tak samo, oto kilka przykładów.

    Widzicie, w przypadku ludzi często wystarczy mieć przysłowiowe “dobre geny” by ciągle mimo wieku wyglądać młodo. W przypadku samochodów nie jest tak łatwo, bo genów, well… nie ma. Są za to projektanci, którzy mają szklaną kulę, albo powiązanie z Avengersami i Doktorem Strange i mogą przewidzieć jak będą wyglądały auta za 10, 15 czy nawet 20 lat. Niezależnie jak owi projektanci to robią przyjrzyjmy się ich najbardziej ponadczasowym pracom. Numerek jak zwykle jest tylko kosmetyczny.

5. BMW serii 5 E39

Dajcie mi chwilę w samotności, to auto jest tak piękne.../zdjęcie: Hagerty

    Już to słyszę jak krzyczycie “Hurr durr, wyznawca BMW, pewnie sam masz kompota w LPG i dlatego tak!”. Cóż, mówcie co chcecie ale E39 ma śliczne proporcje z długą maską i krótką przestrzenią pasażerską. Na moje oko wygląda jak coupe któremu ktoś dołożył drugą parę drzwi. Te proporcje idealnie odzwierciedlają designerski geniusz Joji’ego Nakashimy. Zwróćmy też uwagę na przód a w szczególności lampy, borze zielony, jakie one są “passive aggressive” niby przymrużone, ale nie czysto wkurzone, jak dla mnie majstersztyk. Spójrzcie na dowolne dobrze utrzymane E39 na ulicy i zobaczcie jaki to jest genialny projekt.

4. Peugeot 206

    Trochę niedoceniany projekt, czyż nie? Ja osobiście dzielę auta na dwa rodzaje, przed 206 i po 206. To auto mimo niewielkich rozmiarów dalej wygląda ślicznie i świeżo, nie da się go pomylić z innym autem na drodze, nadal mimo upływu lat jest błyskawicznie rozpoznawalny. Hmm… To pewnie wyjaśnia czemu tłukli go bez większych zmian do 2009, a potem do 2012 jako 206+ z frontem od 207. Dziwna rzecz, ale co poradzić? Otóż, kupować pierwotną wersję zaprojektowaną przez Murata Günak’a. Oh, i obejrzyjcie reklamę jest bardzo pocieszna.

3. Volkswagen Golf IV

Hasłem reklamowym Golfa IV było "Volkswagen Golf: Ikona Jutra"/zdjęcie: Volkswagen

Oho, jest gorzej, widzę pochodnie i widły, słyszę też okrzyki “Kolejny Sebuś, który jeździ Golfem 1.9TDi!”, tylko gdyby się nad tym zastanowić, “Sebusie” wybierają Golfy IV, bo to po pierwsze dobre samochody, mimo, że niezbyt ekscytujące, a po drugie, dalej mimo 20 lat (tak tak, to już) na karku dalej nie wyglądają źle i staro, wręcz przeciwnie. Wyglądają całkiem młodo. Wielu ludzi, mogłoby oskarżyć Hartmuta Warkussa o nudny wygląd Golfa, ale tu jest kruczek pogrzebany, bo to właśnie ta zachowawczość w liniach zapewniła temu projektowi nieśmiertelność.

2. Citroen C6

zdjęcie: Auto Evolution/Mamo, mogę Cyberpunka 2077? Mamy Cyberpunka 2077 w domu. Cyberpunk w domu:

    Na środkowym miejscu pudła jest Citroen C6. Z okazji nikłej popularności, najpierw czym to to jest. Otóż, jest to następca XM’a w klasie luksusowych limuzyn. Citroen w swoich limuzynach zawsze słynął z nietuzinkowego designu, począwszy od DS’a, przez CX’a i XM’a. W przypadku drugiego miejsca na naszej liście projektant Jean-Pierre Ploué nie wyłamał się z tradycji. Na szczęście! To auto mogłoby równie dobrze być sprzedawane w 2077 jak i 2005. Chociaż, jak się dobrze zastanowić w 2077 mogłoby sprzedawać się lepiej.

P.S.: Citroena C6 II pomijamy, bo to kolejny generyczny sedan na rynek chiński.

1.Peugeot 406 Coupe

Nie wiem co powiedzieć/zdjęcie: CAR Magazine

    Pierwsze miejsce na liście zajmuje najdynamiczniej zaprojektowane auto. Gromkimi oklaskami przywitajcie Peugeota 406 Coupe! To ciekawe coupe z genami bagietki i śmierdzącego sera ma… włoskie korzenie. Zostało zaprojektowane przez studio Pininfarina (konkretnie przez Gérarda Weltera) i weszło do produkcji w 1997 kiedy to też zyskało nagrodę “najpiękniejszego coupe na świecie w roku 1997”. I czemu nie jestem zdziwiony?

To są moje propozycje. Zgadzacie się? Nie zgadzacie się? Powiedzcie czemu i dorzućcie swoje typy, kolejna część może się pojawić. 

1 thought on “Dobre geny, czyli 5 aut, które nigdy się nie zestarzeją”

  1. Pingback: Artyzm #3 - Honda e - ivolucja.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

czytaj inne wpisy:

Aahhh! Mein Gott! – Ostatnia Prosta #2

Witam na ostatniej prostej, czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Jeśli przegapiliście newsy z poprzedniego tygodnia, kliknijcie w ten link. Jeśli jesteście na bieżąco bądź newsy z poprzedniego tygodnia wolicie przeczytać później, to po prostu czytajcie dalej wpis, który macie teraz otwarty. A czytać warto, bo dziś zszokuje Was Mercedes i Renault, Mitsubishi okaże

Czytaj więcej »

Nie rozumiem narzekania – Hyundai Tiburon Coupe 2.0

Hyundai Tiburon Coupe to auto, które wygląda jak milion dolarów. Pytanie jednak brzmi: Czy jeździ tak samo? Hyundai Tiburon, którym jeździłem należy do @sharksstage. Hyundai Coupe to auto swojej epoki. Epoki małych coupe, które niekoniecznie miały być sportowe, ale za to miały wyglądać jak milion baksów. Podobną rolę pełnią obecnie crossovery i SUVy – za

Czytaj więcej »

Powrót manuali! – Ostatnia Prosta #1

Witam na ostatniej prostej czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Dziś będzie o powrocie manuali do hipersamochodów, “wcale-nie-SUVie” Ferrari, nowym (tylko, że nie) Chryslerze z V8, mocnej ofensywie modelowej Jeepa oraz ciemnym koniu wyścigu muscle carów.No to jak, zaczynamy? No ba! Superauto z manualem raz Pięciolitrowe V8, 2 turbiny, 1600hp i naprawdę dziwna skrzynia

Czytaj więcej »

Chris Bangle to najlepszy designer w historii.

Ludzie go kochają lub nienawidzą – fakty są jednak takie, że to jego projekty starzeją się najwolniej. Jeśli chodzi o robienie szumu, to nie ma lepszej osoby od tego niż Chris Bangle. Każdy, dosłownie każdy zaprojektowany przez niego samochód był odstępstwem od normy – dziwactwem, które swoim designem wybiegało tak daleko w przyszłość, że niektóre

Czytaj więcej »

Pytanie nie brzmi “Czy?”, pytanie brzmi “Dlaczego nie?” – Opel Mokka-e

Opel Mokka-e to samochód, którego byłem bardzo ciekaw. I cieszę się, że tę ciekawość zaspokoiłem. Samochody elektryczne bywają tematem wielu debat. Sam zwykle mimo braku doświadczenia za kierownicą auta elektrycznego stałem po stronie “elektryków”. Sama idea auta bez wibracji i hałasu charakterystycznego dla silnika na dinozaury w płynie była dla mnie czymś ciekawym i komfortowym,

Czytaj więcej »

SexSpec, czyli All Show And No Go

Nazwa tego stylu modyfikacji jest co najmniej… dziwna. Czy ma sens? O tym musicie sami zdecydować. Powróćmy myślami do wczesnych lat 2000. Szybcy i Wściekli są na topie popularności, a gry wyścigowe, w których auta były tylko dodatkami do głośników i neonów zamontowanych w środku tychże, były ogrywane w każdym domu. Piękne to były czasy.

Czytaj więcej »