ivolucja.pl

Subaru Impreza to dość nudny wóz. Chyba, że mowa o WRX STi

Wiecie co jest piękne w Subaru Imprezie? Że entuzjaści będą bronić tego modelu jak własnego kraju, a tak naprawdę to niezbyt ciekawy wóz do poruszania się z miejsca w miejsce.

Ah… Subaru Impreza. Wielu fanów motoryzacji marzy o tym samochodzie. W końcu charakterystyczny układ silnika bokser i napędu na 4 koła uznawany jest za kultowy, bo w rajdach ten kompaktowy model osiągał ponadprzeciętne sukcesy. Jest tylko jeden problem. Normalna Impreza to nic ciekawego, oprócz tego, że ma (na niektórych rynkach opcjonalny) napęd Subaru Symmetrical All Wheel Drive. Gdyby nie to, większość ludzi uznałoby ten samochód za zwykłe auto z dziwacznym silnikiem. Ale, że ma AWD i wymawiając „Subaru Impreza” ciężko nie pomyśleć o rajdach to entuzjaści motoryzacji mają hopla.

Ale skąd bierze się moje przeświadczenie o przeciętności Imprezy? Dlaczego uważam, że tak naprawdę warte zainteresowania wśród entuzjastów są tylko najmocniejsze turbodoładowane wersje? Prześledźmy historię tego modelu i sprawdźmy to!

Subaru Impreza GC/GM/GF (1992-2000)

Impreza na seryjnych kołpakach i z czarnymi klamkami to idealny spec.

Pierwsza generacja Imprezy to wóz, który początkujący entuzjaści zwykli nazywać „22B” – jest to określenie błędne. Poprawnym kodem fabrycznym tego auta jest GC dla nadwozia sedan, GF dla kombi i GM dla coupe. Nikt jednak nie będzie miał pretensji, jeśli dla Imprezy I przyjmiemy kod GC. Co do 22B natomiast… to jest nazwa specjalnej, limitowanej wersji, charakterystycznej dla tej generacji Imprezy – ale do tego przejdziemy później.

1992-1995

Mimo, że zdjęcie jest czarno białe to doskonale widać czarne listewki na zderzakach oraz pełen grill charakterystyczne dla wczesnych GC.

Pierwsza seria Imprezy miała kilka charakterystycznych elementów, z których najłatwiej zauważalny jest pełny grill z niewielkim tylko otworem pośrodku, w którym mieścił się znaczek Subaru. Charakterystyczna atrapa chłodnicy dostępna była jednak tylko w przypadku egzemplarzy z silnikami 1.6 i 1.8 i tylko w Europie i Japonii. Rynek Amerykański oraz mocniejsze wersje silnikowe miały normalny poziomy grill znany między innymi z odmiany WRX. We wczesnych egzemplarzach zwrócić można uwagę także na nielakierowane listwy w zderzakach – definitywny symbol aut z wczesnych lat 90′, które jeszcze nie do końca pożegnały się z plastikowymi, nielakierowanymi zderzakami.

1995-1997

Pierwszy lifting Imprezy nie zmienił dużo w wyglądzie auta.

To co najbardziej rzuca się w oczy w egzemplarzach po liftingu to brak prawie pełnego grilla w najsłabszych wersjach – teraz wszystkie Imprezy miały taką samą osłonę chłodnicy wypełniającą przestrzeń między światłami. Dodatkowo, czarne, nielakierowane listewki na zderzakach były od tego momentu lakierowane delikatnie unowocześniając wygląd tego modelu. Na bazie Imprezy produkowanej w latach 1995-1997 powstała też wersja specjalna Casa Blanca, ale do niej, podobnie jak do 22B, przejdziemy za chwilę.

1997-2000

Ostatni lifting pozbawił zderzaki listewek czynią Imprezę bardziej nowoczesną.

Ostatni facelifting pierwszej generacji Imprezy przyniósł całkowitą rezygnację z listewek na zderzakach oraz minimalnie inne tylne lampy z większą pomarańczową częścią. Dodatkowo, w roku 1998 zmieniono deskę rozdzielczą na tą z Forestera – tak to oznacza, że są Imprezy GC trzeciej serii z deską rozdzielczą z drugiej.
Przy okazji drugiego liftingu Imprezy GC cała gama modelu na rynek amerykański dostała napęd Subaru Symmetrical AWD i nie było już opcji zamówić napędu na oś przednią.

WRX STi

Zwróćcie uwagę na wielkie, stylizowane logo WRX na tylnej klapie.

Sportowe odmiany Imprezy nosiły nazwę WRX oznaczającą World Rally eXperimental, a najmocniejsze wersje WRXów miały jeszcze dopisek STi czyli Subaru Tecnica International. 
Pierwsze WRX STi pojawiło się już w roku 1993, czyli dosłownie moment po wprowadzeniu Imprezy na rynek. Te samochody były niezwykle szybkie i zwinne na drodze dzięki specjalnym nastawom zawieszenia, radykalnie zmniejszonej masie i mocnemu turbodoładowanemu silnikowi. Największe sukcesy WRX STi odnosiło jednak w rajdach, w których kierowcy tacy jak Colin McRea miażdżyli konkurencję dzięki wytrzymałej mechanice i niżej niż u konkurencji położonemu środkowi ciężkości.
WRX startował z pułapu niewielu ponad 200hp, ale najmocniejsze wersje STi dorównywały już do 276hp czyli do limitu przyjętego przez japońskich producentów w ramach umowy dżentelmeńskiej.

Subaru Impreza GC - najciekawsze wersje:

Subaru Impreza WRX STi 22B – Najbardziej znana limitowana edycja Imprezy GC. Była szersza o 80mm niż zwykłe Imprezy, miała specjalne zawieszenie opracowane przez Bilstein oraz turbodoładowany silnik 2.2 o mocy 276hp.

Subaru Impreza Casa Blanca – nie, to nie jest wytwór Mitsuoki, czyli japońskiej marki przerabiającej nowoczesne auta na retro. To oficjalny produkt Subaru, którego limitowana produkcja wyniosła 5000 sztuk i wszystkie mają nadwozie kombi.

Subaru Impreza WRX STi S201 – Najszybsza i najbardziej ekstremalna odmiana kompaktowego Subaru. Miała wyjątkowo agresywny pakiet zderzaków, potrójny (!) spoiler tylny i 276hp wyciśnięte z 2-litrowego boxera. Powstało 87 sztuk z 500 planowanych.

Subaru Impreza GD/GG (2000-2007)

Druga generacja Imprezy to zdecydowanie ta najbardziej rozpoznawalna.

Druga generacja Imprezy to zdecydowanie ta najbardziej popularna i rozpoznawalna, a przydomki kolejnych wersji (Bugeye, Blobeye, Hawkeye) chyba wryły się w mózg każdemu fanowi japońskiej motoryzacji. 
Gama modelu została uproszczona i zrezygnowano z 2-drzwiowej odmiany coupe, został tylko sedan i kombi. Odmiana z napędem FWD była oferowana tylko w Japonii, reszta świata dostała SSAWD w standardzie nawet w najbardziej bazowych wersjach. Ciekawostką jest, że skrzynie biegów do przednionapędowych Imprez są bardzo poszukiwane przez fanów modyfikowania klasycznych garbusów, bo łatwiej takowe połączyć z często montowanym w Volkswagenach silnikiem boxer produkcji Subaru.

2000-2002 "Bugeye"

Moja ulubiona Impreza to właśnie "Robaczek".

„Robaczek” to moja ulubiona wersja Imprezy. Mam do niej sentyment od czasu Need For Speed Underground i występującej w nim wersji 2.5 RS. Ze swoimi preferencjami jestem jednak w mniejszości, bo fani odebrali wygląd nowej Imprezy raczej negatywnie – co wyjaśnia szybki lifting po tylko dwóch latach produkcji. Subaru Impreza Bugeye nigdy nie otrzymała odmiany STi, ale była oferowana w mniej ekstremalnej odmianie WRX, więc jeśli szukacie „Robaczka” w STi to… no cóż, nie ma szans. Tak, mnie też to smuci.

2002-2005 "Blobeye"

Przez trudny do zidentyfikowania kształt przednich świateł ten model nazywa się "Blobeye".

Blob zmienił Imprezę nie tylko z przodu – zastępując okrągłe lampy takimi w kształcie cóż… bloba – ale też z tyłu, gdzie z jakiegoś powodu do tylnych lamp dodano okrągły element wystają poza obrys. Nie potrafię wyjść z wrażenia, że jak naprawili przód to musieli zepsuć tył. Nie wiem co im przeszkadzał prostszy kształt tylnych lamp z „Robaczka”.
Druga generacja Imprezy doczekała się odmiany WRX STi dopiero w wersji „Blobeye” właśnie.

2005-2007 "Hawkeye"

Przednie lampy tego auta przypominają jastrzębia? Chyba?

Hawkeye to ostatnia wersja drugiej generacji Subaru Imprezy. W mojej opinii jest już nieco przekombinowana, jakby zrobili jeden lifting za dużo. Fani modelu mogą się ze mną jednak nie zgodzić, wielu uważa „Jastrzębia” za ultymatywną wersję Imprezy. Charakterystycznym elementem ostatniej wersji Imprezy GD jest przedni grill, który miał przypominać samolot odrzutowy oraz jego skrzydła co było nawiązaniem do historii marki. 

Subaru Impreza GD - najciekawsze wersje:

Saab 9-2X – Samochód zwany „Saabaru”, bo dokładnie tym jest. Imprezą, która dostała znaczki Saaba i zmieniony przód oraz tylne światła. Występowało tylko w wersji kombi i z dwoma silnikami: wolnossącym 2.5 oraz turbodoładowanym 2.0 zwanym „Aero„.

Subaru Impreza WRX STi S204 -podobnie jak w przypadku poprzednika, ta generacja również doczekała się super szybkiej torowej odmiany. Były S202, S203 i S204 właśnie, z czego tak ostatnia była tą najszybszą i najbardziej dopracowaną.

Subaru Impreza WRX STi D1 – dzięki napędowi AWD i nisko osadzonemu środkowi ciężkości Impreza kojarzy się raczej ze stabilnością. Ale Nobushige Kumakubo postanowił wybrać ten model jako swój samochód w najwyższej klasie zawodów w drifcie.

Subaru Impreza GE/GH/GR/GV (2007-2014)

Normalne wersje Imprezy GE mógłbym podsumować 4 literami: N-U-D-A.

Trzecia generacja Imprezy to dla wielu był szok. Wersja sedan była oczywiście oferowana, ale zamiast kombi pojawił się… hatchback. Z drugiej strony co to za różnica, skoro posiadacze Imprezy, szczególnie w USA, zwykli używać tych nazw zamiennie i na Imprezę kombi mówić hatchback, a na hatchbacka kombi (Wagon). Nie wiem czemu tak, ale zawsze jest to dla mnie konfundujące. 
Impreza GE to był też pierwszy przypadek gdy wersje sportowe miały inne kody fabryczne niż te zwykłe. I tak GE odnosi się do sedana z wąskim nadwoziem, GH do wąskiego sedana, a GR i GV to kolejno hatchback i sedan z nadwoziem szerokim. Wygląda to tak, jakby Subaru już wtedy przygotowywało się do uczynienia z WRX osobnego modelu w stosunku do Imprezy.

Subaru Impreza GE była w produkcji ledwo 4 lata w okresie 2007-2011, ale wersje sportowe WRX oraz WRX STi produkowano aż do 2014 roku. Tak krótki okres produkcyjny oznacza, że obyło się bez wyraźnego liftingu, zamiast tego w 2012 do produkcji weszła kolejna generacja modelu. Warto jednak zaznaczyć, że trzecia generacja Imprezy była pierwszą, w której nie oferowano napędu FWD i wszystkie egzemplarze miały charakterystyczny dla Subaru napęd Symmetrical AWD. Po raz pierwszy w historii modelu pod maską GE pojawił się silnik Subaru Boxer Diesel, który już wtedy nie słynął z wysokiej kultury pracy, a obecnie wiemy że wysokie wibracje to małe miki przy tym jak awaryjny był to silnik.

Subaru Impreze GE - najciekawsze wersje:

Subaru Impreza WRX STi CS400 – specjalna, limitowana do 75 sztuk, wersja sportowego kompakta opracowana wspólnie z firmą Cosworth. Boxer o pojemności 2.5 osiągał moc 400 koni. Ulepszono także zawieszenie i hamulce.

Subaru Impreza WRX STi S206 – Najbardziej ekstremalna odmiana Imprezy pojawiła się również w tej generacji. Dostała kolejny numerek – S206 i co ciekawe… Subaru całkowicie pozbawiło ją skrzydła na tylnej klapie.

Subaru Impreza XV – uterenowiona wersja Imprezy hatchback, bezpośredni poprzednik modelu XV/Crosstrek. Imprezy XV wyróżniały się dodatkowymi poszerzeniemi i podniesionym prześwitem.

Subaru Impreza GJ/GP (2011-2016)

Ta generacja Imprezy była tak nudna, że szybka wersja stała się osobnym modelem.

Czwarta generacja Subaru Imprezy to moment, w którym Subaru zaczęło rozwadniać ten model. Impreza hatchback i sedan to była… cóż, Impreza. Ale kombi nazywało się Levorg, podwyższony hatchback dostał nazwę Crosstrek/XV (już bez dopisku Impreza), a wersja sportowa, oferowana już tylko w nadwoziu trójbryłowym, nazywała się WRX oraz WRX STi – ponownie, bez dopisku Impreza. I tak każdy wiedział o co chodzi. Ta generacja nie miała liftingu – z resztą nie było na niego czasu, skoro okres produkcji to niecałe 5 lat. Inna rzecz, że czwarta generacja Imprezy była dużym liftingiem trzeciej, a liftingować lifting… 

Subaru Crosstrek/XV

Mimo innej nazwy, Subaru nie kryło się z tym, że Crosstrek to Impreza.

Subaru nawet nie próbowało ukrywać, że Crosstrek to podniesiona Impreza. Nawet kod fabryczny Imprezy hatchback i Crosstreka jest taki sam – GP. Pierwszą generację Crosstreka produkowano w latach 2012-2017, a w 2015 roku miał on lifting. Polecam zwrócić uwagę na tył późniejszych Crosstreków, bo białe lampy robią robotę. Przód pozostał w gruncie rzeczy taki sam. Podobnie jak Impreza, tak i Crosstrek występował wyłącznie z wolnossącymi silnikami i Boxerem Diesel. O jakości drugiego już wspominałem… Fakt, że Subaru nie planowało ani Imprezy ani Crosstreka jako aut dla entuzjastów nie przeszkadza jednak fanom korzystać z pokrewności platform i montować pod maskę crossovera uturbionego 2.5 z WRX STi.

Subaru Levorg

Levorg jest super! Szkoda tylko, że ma CVT...

Kiedyś Impreza występowała w dwóch wersjach nadwoziowych – sedan i kombi. Potem zamiast kombi pojawił się hatchback, ale Subaru chyba zrozumiało błąd i razem z modelem Levorg wprowadziło Imprezę kombi z powrotem na rynek. Nie dajcie się jednak zwieść – Levorgowi bliżej jest do sportowego WRX STi niż do nudnawej Imprezy, nawet jego kod fabryczny – VM – na to wskazuje (WRX miało kod VA). By dodatkowo podkreślić sportowy charakter kombi, Subaru zdecydowało, że pod maską nie będzie silników wolnossących, ani diesla. Levorg występował wyłącznie z silnikami turbodoładowanymi, ale żeby nie było zbyt kolorowo – wszystkie musiały być połączone ze skrzynią CVT. No chyba, że mieszkacie w Europie, wtedy w salonie można było zamówić zwykłego, wolnossącego boxera 2.0. Jak możecie się domyślać, również ze skrzynią CVT.

WRX STi

Ten model nie ma słowa "Impreza" w nazwie, ale i tak wszyscy uznają go za Imprezę.

Jak wspominałem na rynku nie było już sportowych Imprez. Zamiast tego fani szybkiej jazdy musieli kupić nowy model – WRX. Lub, jeśli ktoś naprawdę potrzebował wszystkiego co najlepsze – WRX STi. 
Nie dajmy się jednak zwariować, WRX nie był nowym modelem, był Imprezą z innym oblachowaniem i mocniejszymi motorami. Owszem, występował tylko jako sedan i można było zamówić wielki spoiler, ale to wciąż była stara dobra Impreza WRX i pomimo wszelkich starań Subaru, nikt mi nie powie, że WRX nie jest Imprezą.
Subaru WRX wyposażone było w dwu-litrowego Boxera z turbodoładowaniem o mocy 270hp lub większą jednostkę o pojemności 2.5 i mocy 305hp. A w każdym razie tak powie nam Europejski oddział Subaru, bo w Japonii sprawa miała się nieco inaczej i 2-litrowy boxer również generował prawie 304 w ichniejszej odmianie STi. Dodatkowo można było zamówić WRX S4, również miało 2-litrowca, ale o mocy 294hp. 

Subaru Impreza GJ - najciekawsze wersje:

Subaru Levorg BTCC – Wystawienie kombi do wyścigów wydaje się pomysłem nieco karkołomnym, ale mimo to Subaru zrobiło z Levorga maszynę do wygrywania w brytyjskiej serii wyścigów aut turystycznych.

Subaru WRX STi S209 – Podobnie jak poprzednie generacje WRXów, ten również doczekał się specjalnej torowej odmiany. W tym przypadku wersje nazywały się S207, S208 i S209 właśnie, z czego ja wyróżniłem tę ostatnią jako najbardziej ekstremalną i najszybszą. 

Subaru Crosstrek Hybrid – wyjątkowym jest dla mnie fakt, że ani Levorg, ani Impreza nie doczekały się odmiany hybrydowej, ale XV już tak. Co mnie jednak najbardziej zastanawia, to fakt, że Crosstreka Hybrid można było kupić ze sportowym pakietem tS. Skrzynia to co

Subaru Impreza GK/GT (2016-2023)

Najciekawszą rzeczą w tej Imprezie jest fakt, że była oferowana z 5-biegowym manualem.

Subaru mogłoby nagrać odcinek z kanałem „5 Sposobów na”, który nazywałby się „5 Sposobów na… zrobienie z Imprezy nudnego wozu”. Kolejnym sposobem, który Subaru wymyśliło by jeszcze bardziej wynudzić fanów sportowej jazdy jest rezygnacja z 6-biegowego manula i pozostawienie wyłącznie skrzyni ręcznej 5-biegowej lub CVT. Dodatkową nowością jest ulepszona względem poprzedniego Crosstreka wersja Subaru e-Boxer, która tym razem oferuje więcej mocy i dostępna jest nie tylko w modelu o podniesionym nadwoziu ale też zwykłej Imprezie.

Subaru Crosstrek

W sumie, to Crosstrek mi się podoba, szkoda tylko, że nie ma żadnej naprawdę fajnej wersji silnikowej...

Poprzednia generacja Crosstreka okazała się wielkim sukcesem, niczym dziwnym jest więc fakt, że wraz z nową generacją Imprezy powstała również nowa generacja crossovera. W ramach ciekawostki warto zaznaczyć, że o ile 6-biegowy manual w Imprezie dostępny nie był, o tyle w Crosstreku zamówić go można było, ale pod warunkiem mieszkania w Północnej Ameryce. I jak żyć Panie Premierze, jak żyć z 5-biegowym Crosstrekiem w Europie kiedy w Ameryce mają 6-biegowego?

Subaru Levorg

Levorg też jest super, ale nie ma fajnej wersji "skrzyniowej". W sensie, że jest tylko CVT.

Sportowe kombi Subaru po raz kolejny miało więcej wspólnego z WRXem niż Imprezą. Do tego stopnia, że na rynku australijskim olano nazwę „Levorg” i normalnie na tylnej klapie tego modelu można było znaleźć napis „WRX Sportswagon” lub w Nowej Zelandii „WRX GT”. Z jakiegoś powodu cieszy mnie to, że Subaru przestało ukrywać, że kombi spokrewnione jest z modelem sportowym. Szkoda tylko jednego – że nadal, bez względu na wersje, jedyną dostępną w Levorgu skrzynią było CVT.

WRX

Nie zganiecie - WRX też może mieć skrzynię CVT. Lub 6-biegowy manual.

Tak, WRX, bez STi. Subaru uznało, że niezależnie od ich starań STi mogłoby być w produkcji co najwyżej rok-dwa, a potem przegrałoby z normami emisji spalin, więc szybszej wersji nawet nie wdrożyli do produkcji. Wielka szkoda. 
Jak to mówią – nie ma tego złego co na dobre nie wyszło i to przysłowie można zastosować i w tym przypadku. Zamiast 2-litrowej jednostki znanej z poprzedniej generacji WRX-a mamy turbodoładowanego boxera o pojemności 2.4 litra i mocy 275hp. Jest to zupełnie nowy dla Subaru silnik, który w wolnossącej wersji możecie spotkać chociażby w Toyocie GR86.

Subaru Impreza GK - najciekawsze wersje:

Subaru Levorg Layback – uterenowiona wersja „Imprezy w kombi”. Ma nieco wyższy prześwit i plastikowe dokładki mające dodać autu terenowego sznytu. 

Subaru WRX S210 – Na ten moment ekstremalna wersja WRX-a VB jest tylko prototypem, ale nie zdziwiłbym się gdyby wersja produkcyjna pojawiła się w niedługim czasie. 

Subaru WRX S4 STi – to niestety nie jest wyczekiwana szybsza wersja WRXa, ale STi maczało w niej palce. S4 STi to zestaw ulepszeń wizualnych opracowanych razem z Subaru Tecnica International, który niestety nie wpływa na osiągi auta.

Subaru Impreza GU (2023-)

Najnowsza Impreza występuje już tylko jako hatch i tylko ze skrzynią CVT.

Nie będę Was oszukiwał i Subaru też nie będzie. Szósta generacja Imprezy bazuje na generacji piątej, jest po prostu jej dużym liftingiem. W tej generacji Subaru całkowicie zrezygnowało z odmiany sedan, zostawiając w ofercie wyłącznie hatchbacka. WRX, Crosstrek oraz Levorg również są w produkcji oczywiście, ale tylko Crosstrek dostał nową generację razem z Imprezą.
Kolejnym okrojeniem gamy w Imprezie jest brak dostępnej ręcznej skrzyni biegów, klient może wybrać CVT lub… nic. 

Subaru Crosstrek

Ponownie wydaje mi się, że Crosstrek jest ciekawszy niż Impreza.

Crosstrek to jedyny model, który dostał nową generację razem z Imprezą. Podobnie jak w przypadku Imprezy, tak i tutaj określenie „nowa generacja” jest nieco na wyrost, bo to duży lifting, ale ok, niech Ci będzie Subaru. 
Warto zaznaczyć, że i w Crosstreku mamy wielki powrót. Tym razem jest to powrót napędu FWD w samochodzie na platformie Imprezy, na szczęście tylko w Japonii i tylko w najsłabszych wersjach. Fani chłodzonych powietrzem VW pewnie już się cieszą na myśl o wszystkich skrzyniach CVT, które będzie można włożyć do Garbusów…

Subaru Impreza GU - najciekawsze wersje:

Subaru Crosstrek Wilderness – kolejny rewolucyjny pomysł Subaru: zrobienie terenowej wersji na bazie terenowej wersji na bazie miejskiego hatchbacka. Tak, tym właśnie jest wersja Wilderness – bardziej terenową wersją Crosstreka.

Subaru Crosstrek Hybrid – wspominam tę wersję tylko dlatego, że zamiast elektrycznego wsparcia tutaj debiutuje układ hybrydowy w pełnym tego słowa znaczeniu. 118-konny silnik elektryczny wspiera 162-konnego boxera by razem osiągnąć… 192hp. Tak, też spodziewałem się większej mocy.

Subaru Impreza 2.5 RS – po 20 latach nieobecności znaczek 2.5 RS wraca na tylną klapę Imprezy. Szkoda tylko, że tak samo jak zwykłe modele dostępny jest wyłącznie z CVT.

Subaru Impreza - od bohatera, do zera.

Nie wiem czy też to zauważyliście, ale z każdą kolejną generacją Imprezy Subaru tworzyło ją coraz mniej wyrazistą. Nie byłbym w szoku, gdyby kolejna generacja Imprezy już wcale nie powstała i został tylko Crosstrek i może WRX. 
Z drugiej strony przy premierze generacji piątek Subaru zwróciło uwagę na fakt, że model ten cieszy się większą popularnością niż kiedykolwiek. Może więc ja narzekam, ale nudne auta z AWD faktycznie są tym czego klienci chcą? 

Nie wiem. Mogę narzekać, ale ani nie jestem targetem nowej Imprezy, ani nie mam na nią pieniędzy. Fajnie było jednak prześledzić historię tego modelu, przypomnieć sobie co czyniło – i nadal czyni go wyjątkowym – i poznać najciekawsze wersje Imprez na przestrzeni lat.

Teraz pytanie do Was. To, że stare Imprezy są sztos to wiemy. Ale czy nowe Imprezy też będą tak samo szanowane?

Zostaw komentarz