ivolucja.pl

Jak kupić samochód używany?

Zwykło się mówić, że kupowanie samochodu używanego samochodu, to jak przechodzenie po polu minowym. No więc jak zostać dobrym saperem?

Kupowanie auta używanego to trudne zadanie. Nie dlatego, że ciężko takowy znaleźć. Wręcz przeciwnie. Gorzej, jeśli chodzi o znalezienie dobrego egzemplarza, który nie okaże się skarbonką i nie będzie wymagał ciągłych interwencji mechanika. Co robić?

Co chcecie kupić?

To jest trudne pytanie. Bo najlepiej, żeby było szybko, ekonomicznie, tanio, bezawaryjnie, łatwo do parkowania, dobre w trasy i nadawało się do przeprowadzek z lodówką i wersalką w roli głównej. Tylko… tylko, że tak się nie da. No chyba, że macie jedną z kreacji Rinspeed, ale to temat na inny wpis. Więc musicie wybrać swoje priorytety. Optymalnie takie, które się nie wykluczają. Albo, zdać sobie sprawę, że pewne cechy wpływają na drugie i pogodzić się z kompromisem. To co? Priorytety wybrane? Świetnie, idziemy dalej.

Jaki macie budżet?

To pytanie jest mocno uzależnione od poprzedniego. Często jest tak, że budżet okraja nasz wybór. Albo mocno go modyfikuje. Względnie oznacza większe kompromisy co do silnika czy stanu pojazdu. Więc nie nastawiajcie się na na Porsche za półtora tysiąca złotych. A nawet jeśli znajdziecie, to raczej będzie kupą rdzy niż samochodem. Budżet musicie więc wymierzyć na samochód, który chcecie kupić. Oraz samochód na budżet. No, nie jest to zbyt skomplikowane.

Gdzie będziecie auta używać?

To nie jest pytanie, którego większość z nas sobie nie zadaje. Ale zamykają się w nim 2 inne pytania. Po pierwsze, istotne jest gdzie będziecie parkować. Jeśli mieszkacie w podejrzanej okolicy, gdzie Golf 3 to szczyt marzeń, to nie radzę kupować rzucającej się w oczy S-klasy na chromowanych felgach, bo tydzień później może w niewyjaśnionych okolicznościach zniknąć. I tyle będzie z radości. Po drugie, gdzie będziecie jeździć? Jeśli mieszkacie na małej wsi, która jest z każdej strony otoczona polnymi drogami to nisko zawieszony samochód sportowy może spowodować, że nie pojedziecie nim zbyt daleko. Albo w ogóle.

Jaki model?

Po udzieleniu sobie odpowiedzi na poprzednie pytania możecie sobie zacząć robić listę aut, które wpasowują się w wymagania. Tylko nie ograniczajcie się do jednego modelu. Wybierzcie 4-5 różnych samochodów. Jeśli natomiast lista wam się wydłuża i tracicie rachubę, polecam metodę pociągu. Polega ona na tym, że nazwę każdego auta piszemu na kawałku papieru, albo kartoniku i układamy je w kolejności przydatności, fajności, użyteczności czy innych kryteriów, którymi rządzi się wasz mózg i gust. Bierzemy najfajniejszą piątkę, no może szóstkę i to są nasze wybrane auta. Proste.

Jaki silnik?