Co-kupić-7-cover

Co Kupić #7 – Pojemne, w miarę nowoczesne auto do 25 tysięcy

Kolejny miesiąc, kolejne rozterki - Co kupić? Tym razem szukamy kombi, albo innego pojemnego auta. I Passat B5 w TDi’ku odpada. Ma być chociaż trochę ciekawie.

Zdradziłem wam już część wymagań. Ale no właśnie, tylko część. Oto cała reszta:

  • budżet do 25 tysięcy złotych,
  • dużo miejsca w środku, 
  • bagażnik powinien być na tyle duży by w nim spać,
  • prosty silnik w którym nie ma się co zepsuć
  • auto nie może być dziadkowozem,
  • ma być fajne w taki lub inny sposób,
  • auto ma być napędzane benzyną i LPG,
  • optymalnie bez turbo, kompresorów i innych “wspomagaczy”,
  • diesle odpadają,
  • skrzynia ręczna,
  • RWD jest fajne, ale nie konieczne,
  • rocznik powyżej 2005 byłby ultra-cool.

To chyba tyle. Pamiętajcie, że na końcu czeka na was WILDCARD, czyli propozycja, która w jakiś dziwny sposób pasuje do wymagań. Koniec przeciągania, zaczynamy listę!

BMW serii 5 E61

BMW E61 to jedno z najlepiej zaprojektowanych kombi, change my mind.

BMW E61 oraz jego wersja sedan czyli E60 to jedne z tych aut, którym bardzo ciężko się będzie zestarzeć. Ale my dziś nie o tym co powoduje, że BMW to BMW, my dziś o tym co należy sprawdzić przy kupnie danego modelu. I tutaj zaczynamy od skreślenia wszystkich czterocylindrowych silników. Silniki 2.0 BMW z tamtego okresu to raczej kłopoty niż oszczędności. Nie mówię, że każdy egzemplarz, ale lepiej unikać ryzyka. Skoro więc wszystkie 2.0 mamy skreślone, to zostają nam rzędowe 6 i V8. V8 odradzam, ale nie z racji awaryjności, a raczej dlatego, że są rzadkie i drogie w zakupie i utrzymaniu. Wiecie spalanie, te sprawy. Więc silniki mamy wybrane, skupiamy się na jednostkach o pojemności powyżej 2 litrów, czyli 2.5 i 3.0, mają fajną moc i są bezawaryjne. Warto też dodać, że jeśli zależy nam na LPG i wersji 523i to szukamy wersji sprzed 2006, bo od tego momentu mają wtrysk bezpośredni, który bardzo utrudnia montaż LPG. Przy oglądaniu E61 warto zwrócić uwagę na wycieki z dyferencjału, jeśli został uszczelniony dodatkowo, to mamy spokój.

Polecany wybór: 523i (przed 2006) ze skrzynią ręczną jeśli ma być czysto rozsądnie. Potem wersja 525i ma ten sam silnik 523i ale mocniejszy więc pali więcej. Jeśli jednak zależy nam tylko trochę na rozsądku, a liczy się moc, to 530i ma jej naprawdę dużo do zaoferowania. Ja wybrałbym 530d, ale nie rozmawiamy o dieslach.

Audi A6 C6

Audi A6 C6 z V6. Wiecie co znaczą 3 szóstki?

Z BMW przechodzimy do jego konkurenta czyli Audi. Model A6 C6 nie jest tak ładny jak E61, ale ma inne zalety. Po pierwsze, jest tańszy w utrzymaniu niż E61, awarie jakoś się z nim nie polubiły. Chyba, że mówimy o dieslach. Wtedy problemy są z 2.7, 3.0 oraz wyprodukowanymi przed 2008 rokiem 2.0. Czyli generalnie wszystkimi. Świetnie. Możemy skupić się na benzyniakach. Najmniejszy silnik dostępny w A6 to 2.0, niestety ma on turbo, a nam chodzi raczej o jednostki wolnossące. Idealnie więc w nasze wymagania wpisują się jednostki V6. Dobrze współpracują z LPG, a 3.0 i 3.2 mają fajną ilość mocy do auta tak dużego jak A6. Audi słynie również z napędu na cztery koła zwanego Quattro. Warto spojrzeć na egzemplarze w niego wyposażone, bo nie sprawia on problemów, a na pewno pomoże nam w śniegu czy innej sytuacji ograniczonej przyczepności. Warto zwrócić uwagę na zawieszenie w oglądanym egzemplarzu, bo pneumatyczne układy są o wiele wygodniejsze ale lubią pożerać pieniądze. A6 ze zwykłym układem jest natomiast o wiele tańsze w użytkowaniu.

Polecany wybór: Rozum mówi 2.4 z LPG. Serce chce V8. kompromisem jest 3.0 albo 3.2 V6, które jest pomiędzy jednym, a drugim jeśli chodzi o utrzymanie. Warto też spojrzeć przychylnym okiem na egzemplarze z Quattro. Osobiście wybrałbym 3.0 w Quattro i cieszył się z bezpiecznych i w miarę oszczędnych podróży.

Mercedes klasy E W211

Wiśniowy to bardzo rzadki kolor na Mercedesie. Szkoda, wygląda ładnie.

Skoro mowa o niemieckich markach premium, to nie może zabraknąć Mercedesa. Zdaję sobie sprawę, że do Mercedesa przylgnęła łatka “auta dla starych ludzi”. Mimo to, jeśli dla kogoś liczy się komfort i to jest priorytetem, chyba nie mam lepszej propozycji. Wiele osób kojarzy Mercedesy z taksówkami, co jest spowodowane tym, że w Niemczech sporo z nich pełni taką funkcję. Zwykle są to sedany, więc problem kupienia “byłej taksówki” nam odpada. Mówiąc jednak o silnikach, mamy ten sam problem co przy A6, czyli bazowa wersja ma silnik doładowany. Nie z turbo, a z kompresorem co prawda, ale wciąż szukamy jednostek wolnossących. A mamy czegoś szukać, bo benzynowe silniki wolnossące, które możemy spotkać pod maską W211 to: V6 o pojemności 2.5, 3.0, 3.2, 3.5 oraz V8 pojemnościach 5.0 i 5.5. Powiedzieć, że jest wybór to jak nie powiedzieć nic. No ale może chociaż niektóre da się wyrzucić z powodu awaryjności? Nie bardzo, bo wszystkie jednostki benzynowe są bezawaryjne. I do wszystkich da się założyć LPG. Problemy w tym modelu sprawia jednak moduł Sensotronic Brake Control, który dziwacznym ustrojstwem blokującym samochód po określonej ilości naciśnięć pedału hamulca. Da się temu zaradzić, kupując egzemplarz wyprodukowany po 2006 roku, gdyż wtedy przestano SBC montować. Oczywiście “zablokowany SBC’” da się wymienić ale duże koszta. Warto też kupić egzemplarz wyposażony w zwykłe zawieszenie, a nie pneumatyczne gdyż to drugie lubi być drogie w eksploatacji.

Polecany wybór: Silnik 2.5 V6 będzie dobrym wyborem jeśli chodzi nam o ekonomię, jednak jeśli ktoś nie ma ochoty podejmować rozsądnych wyborów, to 5.0 V8 będzie naprawdę zabawnym pomysłem. I chyba właśnie 5.0 bym wybrał, do tego LPG… no, fajne połączenie.

Honda Accord VII

Mimo atrakcyjnego wyglądu, tylne koła wydają się za małe/zdjęcie: Wybór Kierowców

Z Niemiec przechodzimy do Japonii, tam czeka na nas Honda Accord. Zdecydowanie jedna z najładniejszych propozycji na tej liście. Ma kanciasty i agresywnie narysowany front i zdecydowane linie aż po sam tył auta. Zdecydowaną przewagą Accorda nad resztą konkurentów jest pewne prowadzenie, oraz bardzo dobra praca mechanizmu zmiany biegów w skrzyni manualnej. Zdecydowanymi wadami jest podatność na korozję i praktyczny brak możliwości zamontowania LPG. Znaczy, tak, da się. Jednak silniki z taką instalacją lubią mieć problemy, czasem bardzo poważne takie jak pęknięcie głowicy. Silniki, które nas interesują jeśli zastanawiamy się nad Accordem to 2.0 i 2.4. Oba są wolnossące, słabszy ma 155 koni, mocniejszy natomiast 190. Generalnie żaden z nich nie sprawia problemów, 2.4 za to trzyma cenę lepiej niż 2.0 dzięki wyższej mocy. Zdecydowani? Podczas oględzin zwróćcie uwagę na pracę układu kierowniczego, jego usterki są powszechne. Hamulce też potrafią szybko nadawać się do wymiany.

Polecany wybór: Zdecydowanie wziąłbym 2.4 z niewielkim przebiegiem. Jeśli miałbym pewność to nawet skusiłbym się na egzemplarz importowany z Włoch albo innego kraju gdzie sól na drogach nie występuje, pozwoli to uniknąć potencjalnych problemów z rdzą.

Ford S-Max I

S-Max pokazał, że nawet Minivan potrafi być fajny/zdjęcie: Wybór Kierowców

Ha, nie spodziewaliście się minivana! Jednak jeśli rozmawiamy o pojemnym aucie, które ma być chociaż trochę fajne, to ciężko mi nie myśleć o S-Maxie. Ten model był pomysłem Forda na minivana dla człowieka, który lubi prowadzić. Udało się to osiągnąć nie tylko za pomocą dobrze zestrojonego układu kierowniczego i zawieszenia ale też pozwalając sobie na bardzo sportową i agresywną stylistykę. Oczywiście jak na minivana. Silniki obecne w S-maxie to diesle o pojemnościach 1.8, 2.0 i 2.2 litra. Najmniejszy lubi się psuć, a większe nie lubią jazdy w mieście. Tak więc zostają nam jednostki benzynowe. Te podzielimy na dwa rodzaje, te z turbo i te bez. Z turbo występują 1.6, 2.0 i 2.5 litra. Pierwsze dwa to Ecoboosty, a ostatni to pięciogarowiec montowany między innymi Focusa RS. Te bez turbo to 2.0 i 2.3 litra. Generalnie żadna z nich nie jest odradzana, jednak 2.3 nie cieszy się opinią najmniej awaryjnej jednostki. 2.0 jest bezpiecznym wyborem, który lubi się z LPG. Z resztą każdy wolnossący benzyniak oraz 2.5 turbo lubi się z LPG. Skoro jednak S-Max ma nam imponować nie tylko ekonomią i przestrzenią w środku, a jeszcze właściwościami jezdnymi to warto skontrolować układ kierowniczy, zdarzają się usterki wspomagania. Hamulce też są słabym punktem tej konstrukcji, bo są nieco za małe do tak dużego auta. Wydaje mi się jednak, że przy odpowiedniej eksploatacji nie ma się czego bać.

Polecany wybór: wolnossące 2.0 wyposażone w instalacje LPG. Chociaż osobiście nie pogardziłbym także 2.5 turbo z LPG.

Renault Laguna III

Ten egzemplarz to wersja po liftingu, charakteryzuje się ona brekami na przednich światłach

Powszechne przekonanie mówi, że nie kupuje się aut na “F”, na przykład francuskich. Laguna III to jednak nietypowy przypadek, bo te auta nie chcą zdechnąć. Druga generacja Laguny pozostawiła bardzo nieprzyjemną łatkę “Królowej Lawet”. Kolejna generacja jednak jest od niej daleka. Laguny III mają dużo silników, które są godne polecenia. Wszystkie mają 2 litry. Mamy diesla o tej pojemności, który niezależnie od wybranej wersji nie klęknie oraz benzyniaka w wersji z turbo i bez niego. 2.0 turbo to jednostka mocno spokrewniona z silnikiem montowanym w sportowym Megane R.S. Wolnossący wariant to jednak bardzo rozsądna propozycja dla zwolenników LPG. Zapewnia fajną dynamikę przy bardzo niskiej awaryjności. Zawieszenie Laguny to pełny sprawdzonych rozwiązań zestaw, który jest ustawiony stosunkowo sztywno i nie lubi się z polskimi dziurawymi drogami. Oprócz tego, Laguna III nie słynie z problemów, najczęściej zgłaszanym są zacinające się szyby przednie. W mojej opinii nie jest to duża usterka.

Polecany wybór: Więcej niż rozsądnym wyborem jest 2.0 z LPG, diesla o tej samej pojemności także mogę polecić. Osobiście zastanowiłbym się nad turbodoładowaną jednostką benzynową z LPG, bardzo żwawe połączenie.

Mazda 6 II

Wygląd Mazdy 6 pozostaje dynamiczny po dziś dzień

Mazda 6 zajmuje trochę dziwne miejsce na rynku samochodów używanych, bo niewielu ludzi o niej pamięta. Chyba, że akurat sobie o niej przypomni. Model ten jest chwalony za pewne i przyjemne wrażenia z jazdy. Do tego jednostki benzynowe są całkiem mocne i nie występuje w nich turbo, co zmniejsza ich kompleksowość ich konstrukcji. Da się do nich również założyć LPG, co tylko zmniejsza koszta eksploatacji. A właśnie skoro już o kosztach eksploatacji mowa, to warto nieco zaoszczędzić na paliwie, bo naprawy w tym modelu potrafią być drogie. Nie dlatego, że Mazda 6 się psuje. Wręcz przeciwnie. Chodzi raczej o koszta części, które są drogie. Na szczęście, nie trzeba ich wymieniać zbyt często, bo są bardzo wytrzymałe i potrafią wytrzymać duże przebiegi. Duże przebiegi wytrzymują również prawie wszystkie silniki, oprócz dwulitrowego diesla, który jest konstrukcją bardzo awaryjną. Wersja 2.2 dostępna w późniejszych egzemplarzach to jednak bezpieczny wybór. Nie da się również podjąć złej decyzji gdy interesują nas silniki benzynowe, wszystkie z nich są ekonomiczne i wytrzymałe. Zwolenników gazu jednak uczulił bym na silnik 2.0 o oznaczeniu DISI, ma on wtrysk bezpośredni i nie lubi się z gazem. Silniki, które nam pozostają to 1.8, 2.0, 2.5 oraz 3.7. Jak zapewne zauważyliście, pojemność dwóch litrów pojawia się dwa razy. Wynika to z faktu, że montowane były dwa rodzaje takiej jednostki napędowej, słabsza bez oznaczenia DISI bardzo lubi LPG. Warto dodać, że 1.8 jest nieco za słabe do tak dużego auta jak Mazda 6, rozsądnym wyborem wydaje się 2.0. Albo 2.5, bo pali podobnie co 2.0 ale ma sporo więcej mocy. 3.7 w układzie V6 to wielki silnik, który pozostawiłbym tylko miłośnikom takich jednostek.

Polecany wybór: Zastanawiałbym bym się nad dwoma jednostkami: 2.0 i 2.5l. Obie oczywiście wyposażone w instalację LPG. Skłaniałbym się jednak bardziej ku większemu z dwóch silników, pali on podobnie, a na pewno da więcej frajdy z jazdy.

Citroen C5 III

Jeśli zdecydujemy się na wersję z hydropneumatyką, będziemy mieli możliwość regulacji prześwitu/zdjęcie: Autocentrum

Kolejna propozycja z kraju bagietek to Citroen C5. Pierwotnie w tym miejscu miała znaleźć się generacja druga tego modelu, okazało się jednak, że spokojnie w budżecie zmieścimy generację trzecią, czemu więc nie zainteresować się nowszym modelem? Gama silnikowa tej generacji Citroena C5 jest bardzo rozległa. Okazuje się jednak, że godnych polecenia jest jedynie kilka silników. Pierwszy to diesel 2.0, który nie zamierza się psuć, trzeba jedynie pamiętać, że trzeba do niego dolewać środek AdBlue, który niestety nie jest za darmo. Drugim godnym polecenia silnikiem jest benzynowe 2.0. Jest to silnik prosty, dynamiczny i dobrze znoszący instalacje gazową, niestety lubi też swoje wypić. C5 ma jednak inny system na którym należy się skupić podczas przeglądania ogłoszeń. Chodzi o zawieszenie hydropneumatyczne. Było ono opcją, jednak znacząco podnosiło komfort jazdy. Podnosiło też koszta eksploatacji i obsługi samochodu, ale jeśli będziemy o nie dbać to odwdzięczy nam się komfortem na poziomie nieosiągalnym dla innych samochodów. Jeśli zależy nam jednak na prostocie konstrukcji to w Citroenie C5 było również dostępne konwencjonalne zawieszenie, które nie zapewniało takiego komfortu, ale mocno obniżało koszta eksploatacji.

Polecany wybór: Wersja 2.0 z LPG i konwencjonalnym zawieszeniem jest sensownym wyborem. Osobiście jednak zastanowiłbym się nad wersją z hydropneumatyką, dla samego Citroena w Citroenie.

Volvo V70 II

Volvo pozostaje dostojne mimo wieku.

Jeśli zależy nam na bezpieczeństwie podróży marki ze Szwecji zdecydowanie wiodą prym. Jednym z pierwszych skojarzeń, które przychodzą nam do głowy gdy pomyślimy Volvo to bezpieczeństwo i praktyczność. Tak jest i tym razem. Volvo V70 to duże kombi, które było oferowane nawet odmianie 7-miejscowej(!). Problemem tego auta jest jednak nieduża ich dostępność na rynku wtórnym. Tak samo jest też z częściami, które potrafią w niektórych przypadkach być ciężko dostępne. Warto jednak rozejrzeć się za Volvo, gdy potrzebujemy praktycznego auta, które będzie nieco nieszablonowe. Co do silników, wszystkie wersje miały turbodoładowanie, oprócz benzynowej odmiany o pojemności 2.4 litra. I wiele z nich jest wartych polecenia, nawet jednostki z turbo dobrze znoszą gaz. Na potrzeby tego “Co Kupić” skoncentrujmy się jednak na jedynej wolnossącej odmianie. Jest to silnik nietypowy na tle konkurentów, ponieważ nie ma 4 cylindrów, a 5. Taka nietypowa konstrukcja zapewnia niespotykany dźwięk silnika oraz delikatnie może podnieść koszta eksploatacji z powodu większej komplikacji konstrukcji niż w zwykłej rzędowej czwórce. Główne awarie szwedzkiego kombi mają związek ze skrzyniami automatycznymi, jeśli szukamy “manuala” to nie mamy się czego bać. Dodatkowy, mało istotny według mnie, problem to tapicerka kiepskiej jakości, która bardzo szybko się wyciera. Podobnie wygląda sytuacja z plastikami w środku, które lubią czasem poskrzypieć. Nie przejmowałbym się tym jednak zbytnio, bo to może być cecha wielu aut z tej listy.

Polecany wybór: Jeśli myślimy o prostocie konstrukcji to najlepszym wyborem będzie jednostka 2.4 litra bez turbo. Jeśli jednak, chcemy pojazdu dynamicznego to wersja z 2.5 litrowym silnikiem z turbo może być bardzo żwawym wyborem.

WILDCARD

Renault Avantime to kosmos, nawet 20(!) lat po premierze/ zdjęcie: Daily Car News

Wildcard czyli dzika karta, to ten fragment “Co Kupić”, na który wszyscy czekają. Jest to propozycja z gatunku tych dziwnych, nieco nierozsądnych, ale ciągle mieszczących się w wymaganiach. Tym razem przedstawiam wam… Renault Avantime. Jest to spory minivan, który powstał by… w sumie to nie wiem, bo sam pomysł trzydrzwiowego minivana jest nieco dziwny. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że był dość drogi i otrzymujemy auto, które mimo futurystyczności swojego wyglądu nie sprzedawało się najlepiej. Jeśli jednak zamierzamy do zakupu Avantime’a podejść zdroworozsądkowo, to ucieszymy się z informacji, że silniki benzynowe dobrze współpracują z LPG. Do wyboru były dwie takie jednostki, 2.0 z turbo oraz 3.0 V6 bez niego. Oba te silniki są stosunkowo bezawaryjne, obie można także spotkać w innych modelach Renault takich jak Laguna czy Espace. Problemy tego modelu to głównie korozja, która atakuje wydech i karoserię oraz zacinający się mechanizm panoramicznego dachu. Mimo tego warto Avantime’a rozważyć, jeśli chcemy mieć auto, które nie straci na wartości.

Polecany wybór: W myśl tego zestawienia poleciłbym wersję z silnikiem V6, sam także bym taką wybrał jako mniej szablonowy rodzaj silnika.

Jak więc widzicie, nawet szukając pojemnego auta w rozsądnym budżecie nie jesteśmy skazani na kolejnego Passata w TDi. Wybór jest spory i da się znaleźć mocno nieszablonowe samochody, które mieszczą się w wymaganiach.

Wszystkie zdjęcia, które nie zostały podpisane inaczej pochodzą z serwisu CarPixel

2 thoughts on “Co Kupić #7 – Pojemne, w miarę nowoczesne auto do 25 tysięcy”

  1. Pingback: Te auta nie będą tańsze, to może być ostatnia szansa na ich zakup - ivolucja.pl

  2. Pingback: BMW E90 i podobne do 25 tysięcy - co kupić #9 - ivolucja.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

czytaj inne wpisy:

Aahhh! Mein Gott! – Ostatnia Prosta #2

Witam na ostatniej prostej, czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Jeśli przegapiliście newsy z poprzedniego tygodnia, kliknijcie w ten link. Jeśli jesteście na bieżąco bądź newsy z poprzedniego tygodnia wolicie przeczytać później, to po prostu czytajcie dalej wpis, który macie teraz otwarty. A czytać warto, bo dziś zszokuje Was Mercedes i Renault, Mitsubishi okaże

Czytaj więcej »

Nie rozumiem narzekania – Hyundai Tiburon Coupe 2.0

Hyundai Tiburon Coupe to auto, które wygląda jak milion dolarów. Pytanie jednak brzmi: Czy jeździ tak samo? Hyundai Tiburon, którym jeździłem należy do @sharksstage. Hyundai Coupe to auto swojej epoki. Epoki małych coupe, które niekoniecznie miały być sportowe, ale za to miały wyglądać jak milion baksów. Podobną rolę pełnią obecnie crossovery i SUVy – za

Czytaj więcej »

Powrót manuali! – Ostatnia Prosta #1

Witam na ostatniej prostej czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Dziś będzie o powrocie manuali do hipersamochodów, “wcale-nie-SUVie” Ferrari, nowym (tylko, że nie) Chryslerze z V8, mocnej ofensywie modelowej Jeepa oraz ciemnym koniu wyścigu muscle carów.No to jak, zaczynamy? No ba! Superauto z manualem raz Pięciolitrowe V8, 2 turbiny, 1600hp i naprawdę dziwna skrzynia

Czytaj więcej »

Chris Bangle to najlepszy designer w historii.

Ludzie go kochają lub nienawidzą – fakty są jednak takie, że to jego projekty starzeją się najwolniej. Jeśli chodzi o robienie szumu, to nie ma lepszej osoby od tego niż Chris Bangle. Każdy, dosłownie każdy zaprojektowany przez niego samochód był odstępstwem od normy – dziwactwem, które swoim designem wybiegało tak daleko w przyszłość, że niektóre

Czytaj więcej »

Pytanie nie brzmi “Czy?”, pytanie brzmi “Dlaczego nie?” – Opel Mokka-e

Opel Mokka-e to samochód, którego byłem bardzo ciekaw. I cieszę się, że tę ciekawość zaspokoiłem. Samochody elektryczne bywają tematem wielu debat. Sam zwykle mimo braku doświadczenia za kierownicą auta elektrycznego stałem po stronie “elektryków”. Sama idea auta bez wibracji i hałasu charakterystycznego dla silnika na dinozaury w płynie była dla mnie czymś ciekawym i komfortowym,

Czytaj więcej »

SexSpec, czyli All Show And No Go

Nazwa tego stylu modyfikacji jest co najmniej… dziwna. Czy ma sens? O tym musicie sami zdecydować. Powróćmy myślami do wczesnych lat 2000. Szybcy i Wściekli są na topie popularności, a gry wyścigowe, w których auta były tylko dodatkami do głośników i neonów zamontowanych w środku tychże, były ogrywane w każdym domu. Piękne to były czasy.

Czytaj więcej »