1967-She-Country-Special-001-1024x576

Kobiece samochody? Proszę bardzo, oto 6 przykładów.

Wielokrotnie słyszeliście zapewne, że samochody to męska pasja, a dla kobiet nie ma w niej miejsca. Po pierwsze to wierutna bzdura, po drugie istnieją kobiece samochody zaprojektowane z myślą o kobietach ale czy istnieją męskie zaprojektowane z myślą o mężczyznach? Ha, no właśnie.

Zbliżają się święta bożego narodzenia, co oznacza czas prezentów i radości. A co jeśli chcielibyśmy zarazić naszą stereotypowo niemotoryzacyjną drugą połówkę motoryzacyjnym bakcylem? Może kupić jej auto w edycji specjalnie kobiecej? Jedyne co mnie w tej liście boli to to, że jedynym wyróżnikiem tych edycji jest kolor, który wcale nie koniecznie jest przecież kobiecy, wszak sam marzyłem o lilowym Cinquecento. Ale koniec już dygresji, lecimy z listą. Kolejność jak zwykle czysto kosmetyczna.

6. Chevrolet Camaro generacji III (F-body)

Ten kolor nie jest wspaniały/ zdjęcie: Classic Auto Mail

Zacznijmy z grubej rury, kawałkiem amerykańskiego żelaza, bo oto Camaro Berlinetta. A co do żelaza, model ten był dostępny między innymi z nieszczęsnym 2,5-litrowym Iron Duke’iem. Albo z 5.0 V8. Albo z całym wachlarzem widlastych szóstek. Dla każdego coś miłego. To co różniło Berlinettę od zwykłych Camaro tej generacji to nowe zderzaki, inaczej ustawione zawieszenie i układ kierowniczy oraz inny kolor wnętrza (nie różowy). Oraz Berlinetta zwykle oznaczała najbogatszą wersję wyposażeniową  

5. Ford Mustang generacji I

Ale ten jest, chcę go więcej/zdjęcie: Ford Authority

Zostańmy w Ameryce, tylko tym raz skupmy się na głównym rywalu Camaro – Mustangu. Niewiele osób wie ale Mustang również występował w kobiecej wersji. Nazywała się She Country Special. Miała wspaniały kolor Koenigsegga, którego ktoś wyprał w złej tempteraturze. Oczywiście nie był to jedyny kolor ale to właśnie w nim wyszła ¼ produkcji czyli 12 egzemplarzy. Dla porównania Camaro Berlinetta wyszło 119.000 egzemplarzy. Przepaść.

4. Austin Mini

Nie wiem co świadczy o tym, że te kalkomanie są kobiece/ Zdjęcie: Auto-Krassen-weg-poetsen

Z Ameryki lecimy na szybką wycieczkę do Wielkiej Brytanii, znaczy Niderlandów, znaczy… oof, już tłumaczę. Austin Mini był samochodem na wskroś brytyjskim. Tak brytyjskim, że o 17 odmawiał pracy by napić się herbaty. Jednak sprzedawano go również w innych krajach świata. W tym w Niderlandach. I to właśnie tam powstało Minilady. Ta wersja wyróżniała się kalkomaniami na bokach samochodu, tapicerką o wzorze tychże kalkomanii, oraz seryjną parasolką (laughs in Citigo). 

3. Daewoo Matiz

Matiza w wersji K-Lina można było kupić tylko w Polsce i tylko przez jeden rok/zdjęcie: Gratka

Zostańmy przy małych pudełkach ze śmiesznymi silnikami, bo o to Matiz K-line. Uważajcie teraz. Matiz K-line to zwykły Matiz, jedyna różnica to kolor, lilowy albo różowy. No Daewoo się postarało. A geneza była taka, że K-line powstał z okazji dnia kobiet. Serio. Nie mam nic więcej do powiedzenia, oprócz tego, że kiedyś taki jeździł po moim osiedlu. Idziemy dalej, tu było nudno.

2.Ford Ka

Interesujący design bywa nazywany "żabą"/ zdjęcie: Auto Świat

To jest chyba najciekawsze auto na tej liście (chociaż Tu też się pojawił), bo to nie specjalna wersja dla kobiet a cały model. Ford Ka dzielił platformę z Fiestą i Pumą i odznaczał się ciekawszym designem. A co w nim kobiecego zapytacie? A no wszystko, model ten był zaprojektowany przez mężczyzn z myślą o kobietach i to dlatego każdy zderzak składał się z trzech segmentów. Wiecie, bo kobiety rzekomo nie potrafią parkować, co za bzdura. Bajer w każdym razie fajny. Do momentu, gdy nie zdamy sobie sprawy jak wyglada Volvo C30 zaprojektowane w całości przez kobiety. Pssst, jest piękne.

1. Dowolne auto z całego świata

To również są kobiece auta. I są wspaniałe!/ zdjęcie: TUFF Touring Cars

Szczerze ta cała lista jest o kant du… kuli potłuc, bo kobieta może mieć dowolne auto, niezależnie ile ma koni jaka to klasa i ile kosztuje. Wiecie, Lady Gaga jeździ amerykańskim pick-upem. Więc proszę jak już autentycznie chcecie swojej kobiecie kupić auto zapytajcie co chce i się do tego dostosujcie. Zresztą ta zasada nie odnosi się tylko do samochodów, ale to temat na inną historię…

1 thought on “Kobiece samochody? Proszę bardzo, oto 6 przykładów.”

  1. Pingback: Małe wredne zwierze, które pożera Mustangi - Chevrolet Camaro - ivolucja.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

czytaj inne wpisy:

W końcu! – Ostatnia Prosta #11

Witam na ostatniej prostej, czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Mamy to! Ostatnia Prosta z numerem 11. Wiem, zwykle świętuje się numer 10, bo jest bardziej okrągły, ale nie od tego jest Ivolucja, żeby utrzymywać jakiekolwiek standardy. W każdym razie – pisząc pierwszą Ostatnią Prostą nie spodziewałem się, że będzie ich aż tyle. Właściwie,

Czytaj więcej »

Buzię widzę w tym autu.

Często mówi się, że samochody wyrażają emocje. Tylko… dlaczego? Miałem kiedyś koleżankę, która nie interesowała się samochodami i podczas rozmowy z nią wywiązał się następujący dialog: -Ivo, bo ja chyba jestem jakaś dziwna, bo wydaje mi się, że samochody mają twarze. -Nie jesteś dziwna, bo tak właśnie jest. Koleżanka była zaskoczona, ale chyba ją uspokoiłem.

Czytaj więcej »

KN? A co to za marka? – Ostatnia Prosta #10

Witam na ostatniej prostej, czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. No, w tym tygodniu powiedzieć że było ciekawie, to jak nie powiedzieć nic. Mamy zamieszanie związane ze zmianą logo, zupełnie nowy pomysł na kierownicę, bohemę samochodową w europejskiej stolicy czy nową Mazdę inspirowaną… A nie mogę Wam przecież wszystkiego zdradzić we wstępie, prawda? Zapraszam

Czytaj więcej »

Personal Luxury Coupe, czyli to, co Ameryka lubiła najbardziej. Do czasu.

Wiecie doskonale, że na Ivolucji lubię wyciągać motoryzacyjne endemity. Personal Luxury Coupe to jeden z dziwniejszych. Stany Zjednoczone Ameryki to bardzo dziwne miejsce. I nie chodzi mi nawet o to, że u nich jeden stan jest wielkości przeciętnego europejskiego kraju. Znaczy – fakt, to dziwne, ale to nie jest blog o podziałach polityczno-geograficznych, więc wyjaśnianie

Czytaj więcej »

Mercedes, weź odstaw ten komputer, co? – Ostatnia Prosta #9

Witam na ostatniej prostej, czyli cotygodniowym podsumowaniu newsów z motoryzacyjnego świata. Tydzień w tydzień, zawsze gdy piszę Ostatnią Prostą zastanawiam się, czy jest coś co może mnie jeszcze zaskoczyć jeśli chodzi o dziwne pomysły marek samochodowych. Mieliśmy już terenowe Lamborghini i Porsche czy BMW inspirowane pewnymi gryzącymi zwierzakami, ale w tym tygodniu… w tym tygodniu

Czytaj więcej »

Hot Hatch do 10-15 tysięcy – co kupić #10

Co zrobić, gdy potrzebujecie miejskiego auta, ale nie zadowala Was wolny wózek na zakupy? Tutaj znajdziecie odpowiedź. Ah, Co Kupić… Seria, w której podpowiadam Wam, co możecie nabyć w danym budżecie i wymaganiach. Dziś w jubileuszowej, dziesiątej już edycji rozglądamy się za sportowym autem miejskim, które zapewni fajne osiągi i frajdę z jazdy. To jak?

Czytaj więcej »