Lamborghini-Gallardo-engine

O układach silników słów kilka

Jak zapewne wiecie, Ford Mustang ma silnik V8, a Honda Civic R4. Tylko co to w ogóle znaczy? Brzmi jak jakieś beblanie by wyjść na mądrego. Tylko, że to ma znaczenie.

Jak zapewne wiecie, silniki są różne. Mogą być na ropę lub benzynę czy gaz LPG, czasem CNG. Mogą być dwu- i czterosuwowe. Mogą być umieszczone wzdłuż i w poprzek samochodu. Z przodu, z tyłu, po środku i wszędzie pomiędzy. Nieco zamotałem, ale jest jedna cecha, która pojawia się przy każdym silników. Jest to układ cylindrów. Mogą być ułożone różnie, ale zawsze się to podaje, bo ta jedna cecha odnosi się do każdego silnika. Tylko co znaczy, że cylindry są ułożone?  Oznacza to, że gdy na nie patrzymy pod odpowiednim kątem możemy dostrzec jakiś kształt, literę, symbol. Oczywiście nie zawsze, ale do tego przejdziemy… teraz!

Silniki rzędowe - R3, R4, R5…

Jak widzicie, tłoki umieszczone są w rzędzie. I są 4. Więc jest to silnik R4/zdjęcie: Wikipedia

Silniki rzędowe to najczęściej spotykany rodzaj silników. Zaletami takich silników jest to, że są wąskie, tanie w produkcji oraz bardzo elastyczne. Nie elastyczne, w sensie, że z gumy, tylko, że silnik rzędowy może mieć od 1 do… hm, uznajmy, że ośmiu cylindrów, stąd cyfry po literze R w nazwie. A dlaczego powiedzmy, że ośmiu? Potem przez długość tego silnika przeciążenia bebechów silnika są na tyle duże, że mogą się po prostu złamać. A to nie jest fajne. Mówimy o długości, bo gdy dodajemy jeden cylinder do drugiego w rzędzie to rząd ten robi się coraz dłuższy. Proste. Nie zgadniecie, skąd wzięła się litera “R” obok liczby cylindrów w nazwie. R znaczy… Rzędowy. Dlatego w krajach anglojęzycznych używa się wielkiej litery “i” od słowa In-line czyli w rzędzie. Jest jeden rodzaj silników, który może występować tylko w rzędzie. Są to silniki Wankla. Przez swoją konstrukcję nie są one w stanie być inaczej skonstruowane niż rzędowo i jak ktoś wam mówi, że ma Wankla w układzie V (albo jakimkolwiek innym) to możecie go wyśmiać.

Silniki Widlaste - V6, V8, V12...

Ta srebrna litera V z przodu to właśnie silnik. Konkretnie V-Twin z Morgana 3-Wheelera/ zdjęcie: Tek Peeps

Silniki widlaste to drugi najczęściej spotykany rodzaj silnika. Nazwa V wzięła się od głównego bohatera Cyberpunka 2077 od tego, że jeśli spojrzymy na taki silnik od przodu to cylindry będą ułożone w literę V. Obecnie ten układ cylindrów możemy spotkać w wielu dużych autach premium: Audi A6, BMW X5 czy nawet Rolls-Royce’ach oraz w wielu autach sportowych: Fordzie Mustangu, Koeniggsegach czy Lamborghini. Do niedawna jednak, silniki układu V można było kupić w Fordzie Transicie, Alfie Romeo 147 i Renault Clio. Ich zasięg rynkowy był sporo większy niż obecnie. Cóż, normy emisji spalin i postęp technologiczny zrobiły swoje. Warto pamiętać, że silniki widlaste zawsze mają parzystą ilość cylindrów, zaczynamy zatem od dwóch (V2, chociaż mówi się na nie V-Twin) i idziemy w górę do 16 (V16) potem pojawia się ten sam problem co w silnikach rzędowych. Tylko po co stosować silniki V? Niewątpliwą zaletą takiego silnika jest to, że jest on stosunkowo krótki, bo gdy chcemy mieć w aucie 6 cylindrów to silnik rzędowy będzie długi, natomiast silnik V pozwoli nam to rozłożyć na dwa rzędy, będzie więc krótszy. Jednak będzie też szerszy. Coś za coś.

Silniki Bokser - B4, B6…

Jak widzicie silniki Bokser są naprawdę płaskie / zdjęcie: Rimrock Subaru

Powoli przechodzimy w coraz rzadziej stosowane konstrukcje. Boksery to silniki na które czasem mówi się, że są płaskie. I słusznie. W dużym uproszczeniu te silniki to takie V’ki tylko bardzo rozchylone, do momentu gdy oba rzędy cylindrów leżą płasko (no prawie). Zaletą takiego rozwiązania jest to, że środek ciężkości może być umieszczony bardzo nisko w samochodzie co pomaga przy nagłych zmianach kierunku jazdy. Niestety przez to jak cylindry są rozchylone silniki te są bardzo szerokie, mają więc bardzo ograniczone zastosowania. Obecnie z takich silników korzystają tylko dwie marki: Subaru i Porsche. Subaru korzysta we wszystkich swoich modelach z takiego rozwiązania, konkretnie z płaskiej czwórki (B4), z kolei Porsche tylko w modelach sportowych czyli 911 oraz 718. W samochodach marki Porsche stosowane są sześciocylindrowe Boksery (B6) oraz w najsłabszych 718 czterocylindrowe tego samego układu.

Silniki VR - VR5, VR6...

Cylindry są ustawione w swego rodzaju "szachownicę"/zdjęcie:VR6Parts.com

Silniki VR to bardzo dziwny rodzaj silników stosowany technicznie rzecz biorąc tylko przez jedną markę – Volkswagena. Zanim ktoś się oburzy, to tak, była Lancia Fulvia, jednak tam mimo konstrukcji VR-owej silnik ciągle nazywany był V’ką. Skupmy się jednak na Volkswagenowskich VRach. VR to silnik o tyle dziwny, że jest on połączeniem silnika rzędowego z silnikiem widlastym. Macie pełne prawo być zdziwionymi, sam też byłem jak się dowiedziałem. W każdym razie VR charakteryzuje się rzędami cylindrów rozchylonymi pod na tyle niewielkim kątem by oba mogły dzielić jedną głowicę zamiast dwóch. Pociąga to też za sobą konsekwencję polegającą na tym, że gdy spojrzymy z góry to cylindry są ustawione w szachownicę. Zaletą tego rozwiązania jest jednak fakt, że na bardzo niewielkiej przestrzeni jesteśmy w stanie zmieścić stosunkowo duży i mocny silnik. Silniki te były jednak stosowane tylko w dwóch wersjach, pięciocylindrowej (VR5) i sześciocylindrowej (VR6). Obie spotkamy tylko w autach koncernu VAG z czego VR5 tylko w Golfie IV i Borze.

Silniki W - W12, W16…

To jest właśnie blok silnika W16. No, nie jest to małe / zdjęcie: Pinterest

Silniki w układzie W są o tyle skomplikowane, że można je uzyskać na dwa sposoby. Pierwszy z nich nie jest już stosowany ale był to po prostu silnik V z dodatkowym rzędem cylindrów pomiędzy. Wyglądało to jak bardzo uproszczone W, stąd nazwa. Drugim sposobem na uzyskanie silnika W jest sklejenie dwóch silników układu VR ze sobą tak by uzyskać taką dziwną V’kę. Nie zgadniecie kto stosuje ten drugi rodzaj silników W. Koncern VAG. Konkretnie silniki W12 są stosowane w Bentleyach i niegdyś w Audi A8. Silniki W16 z kolei stosuje tylko marka Bugatti w modelu Chiron (i pokrewnych) oraz jego poprzedniku czyli Veyronie. Mała ciekawostka: był też silnik W8 i był stosowany w Passacie B5, Passaty te mają na tylnej klapie napis W8 4Motion. Dość niefortunnie szczerze powiedzieć.

Pozostałe układy silników

To jest właśnie pięciocylindrowy silnik gwiazdowy. Kosmos / zdjęcie: MarketingSupport

Ten akapit potraktujcie raczej w ramach ciekawostki, bo silników w takich ustawieniach raczej nie stosuje się w samochodach, ale szkoda by o nich nie wspomnieć. Pierwszą ciekawostką jest silnik w układzie X, czyli dwie V’ki połączone ze sobą tak, że jedna jest skierowana w dół. Przypomina to literę X, stąd nazwa. Drugą ciekawostką są silniki gwiazdowe, czyli takie, gdzie cylindry są ustawione w gwiazdę. Gwiazda może mieć pięć, sześć czy nawet siedem ramion każde z nich może mieć do tego rzędy cylindrów za nim. Wtedy nie dość, że jest gwiazdowy to jeszcze rzędowy. Ilości cylindrów obecne w takich konstrukcjach mogą dochodzić nawet do 42. Trzecią ciekawostką są silniki H, czyli dwa boksery położone jeden na drugim.

Zgodnie z moim stanem wiedzy to jest tyle jeśli chodzi o układy cylindrów w silnikach. Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi rozumiecie jakie są różnice między silnikami i że wytłumaczyłem wam to w choć trochę zrozumiały sposób. Macie jakiś ulubiony układ silnika? Moim jest definitywnie V10 z Lamborghini.

Zdjęcie główne pochodzi z Wikipedii i przedstawia silnik V10 z Lamborghini Gallardo

3 thoughts on “O układach silników słów kilka”

  1. Pingback: To NIE jest Toyota Corolla - ivolucja.pl

  2. Pingback: Szczyt lat 80’ - Ferrari Testarossa - Hangar Marzeń #3 - ivolucja.pl

  3. Pingback: Te auta nie będą tańsze, to może być ostatnia szansa na ich zakup - ivolucja.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij ten wpis:

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email

czytaj inne wpisy:

Dobrze jest czasem posłuchać radia

Większość kierowców woli słuchać wybranej przez siebie muzyki podczas jazdy. Ale nie jest to przecież jedyna opcja. Pamiętam, że gdy byłem mały i jeździliśmy z rodzicami nad morze Fordem Escortem Kombi (nadal mi smutno, że go z nami już nie ma), to słuchaliśmy radia. Rzadziej kaset, ale też się zdarzało. Faktem jest jednak, że muzyka

Czytaj więcej »

Ah Pszczyna, miasto pięknych, starych… samochodów?

Jeśli jedziecie do pszczyny, to zwiedzajcie zamek i zabytki. Samochody obejrzeliśmy za Was. Ten wpis będzie bardziej o samochodach niż poprzedni wpis podróżniczy z Rybnika, ale to nie znaczy, że nie będzie mniej ciekawy. Po prostu będzie nieco więcej technicznych ciekawostek o samochodach. Zaczniemy z grubej rury Co to w ogóle jest? Właściciel stwierdził, że

Czytaj więcej »

Napęd Quattro jest do du… Do bani.

Wiem, że ten wpis oburzy wszystkich fanów Audi Quattro. Ale jeśli nie ja go napiszę, to nikt inny się nie odważy. Widzicie, sprawa wygląda tak – napęd na cztery koła montowany w Audi, zwany Quattro, ma wielu fanów którzy uważają, że to on jest tym najlepszym, najwspanialszym napędem i w ogóle to robi wszystko: poprawia

Czytaj więcej »

Najważniejsze technologie z F1 obecne w autach drogowych

Mówi się, że Formuła 1 nie ma żadnego powiązania z samochodami drogowymi. Tylko… że to nie do końca prawda. Formuła 1 to najszybsze wyścigi na Ziemi. Jest tak z kilku powodów. Pierwszym są oczywiście kierowcy, którzy, z drobnymi wyjątkami, są prawdziwą śmietanką wśród kierowców. Drugim powodem są bolidy, które często budowane są bez oglądania się

Czytaj więcej »

Spacer po rybniku jest niemożliwy

Dobra, jest możliwy. Problem w tym, że nie dotrzecie tam gdzie macie dojść. Z poprzednich moich podróży pewnie już wiecie, że podróże ze mną nigdy nie są tym czym powinny być. Ktoś mnie zabiera do zabytkowej dzielnicy miasta podziwiać architekturę, a co ja robię? „O W MORDE TO MERCEDES W140” –  więc już wiecie czego

Czytaj więcej »

BMW serii 6 E63 artyzm #8

Są sytuacje, gdy model w chwili debiutu wygląda staro. Dziś jednak porozmawiamy o aucie, które jest czymś kompletnie odwrotnym. Na początku lat 2000 BMW zatrudniło Chrisa Bangle’a na stanowisko szefa designu. Decyzja ta okazała się być przekleństwem i błogosławieństwem jednocześnie. Przekleństwem, dlatego, że gdy samochody zaprojektowane przez Chrisa debiutowały, to uznawano je za ohydne, brzydkie

Czytaj więcej »