BMW-Z1-Miniaturka-BLOG

Z jak Zukunft, czyli BMW Z1

Litera Z w BMW zawsze oznaczała ekscytujący model. Ale żaden nie był tak specjalny jak Z1.

Pewnie już dawno zauważyliście, że jeśli samochód zawiera literę Z w nazwie lub w ogóle nazwa składa się tylko z tej litery, oznacza to, że dany samochód jest w jakiś sposób specjalny. Nie wierzycie? To przypomnijcie sobie samochody takie jak Nissan 240Z, 350Z, Mitsubishi Minica Lettuce Dangan ZZ, Chevrolet Camaro Z/28 czy BMW Z3 i Z4 właśnie.

I tak, Z3 i Z4 były wspaniałe

Ale swoją opinię jako prawdziwych aut sportowych zbudowały na wersjach zmodyfikowanych przez oddział M Power. No sorry, ale BMW Z3 M jest legendą, z którą żadne inne BMW Z nie może się równać. Dalej było Z4 M, a potem… połączenie litery M i Z w BMW nie miało już miejsca. I nigdy już mieć miejsca nie będzie, bo księgowi mówią że nie, bo matematyka nie matematykuje i lepiej by było zrobić nową wersję serii 2 z napędem na przód. Inżynierowie się z tym nie zgadzają, ale oni mają niewiele do gadania. Anywayz, tak jak marzę o Z3 Coupe, tak jest jeszcze jeden model z tej rodziny, który absolutnie ubóstwiam.

I jest to BMW Z1.

Powtarzajcie za mną: B-A-K-Ł-A-Ż-A-N

Tak. Z1. I tak, znowu sobie wymyśliłem jakiegoś dziwnego grata, którego nikt nie zna. Ale szczerze? Mam to w nosie, bo Z1 nie zasługuje, by być zapomniane. I nie – nie chodzi o to, że ma wybitne właściwości jezdne. A gdzie! BMW Z1 bazuje na E30, które owszem prowadzi się całkiem dobrze, ale nie na tyle dobrze, żeby roadster na jego bazie był ikoną idealnych właściwości jezdnych. To, co tworzy BMW Z1 wyjątkowym to…

…drzwi.

Drzwi w BMW Z1 nie otwierały się jak w normalnym samochodzie. Z1 nie miało także drzwi z Lambo. Takich z Koenigsegga także nie. Drzwi w BMW Z1 chowały się w progach, zjeżdżały w dół, prawie jak otwierane światła. A wiecie co jest jeszcze lepsze? Nie ma nic, co by Was powstrzymywało przed jazdą ze schowanymi drzwiami. 

-W moim Lambo drzwi otwierają się do góry!
-Bo jesteś lamusem. W mojej Beemce drzwi chowają się w progach!

Obadajcie, jak to działa:

I o ile sam ruch może wydawać się skomplikowany, to nie jest on bardziej skomplikowany, niż elektrycznie otwierana szyba w Waszym aucie – silnik elektryczny porusza drzwi wzdłuż szyny do góry albo w dół, zależnie od tego, czy je otwieramy czy zamykamy. Ah – szyba otwiera się razem z drzwiami, czyli sytuacja gdy drzwi są otwarte, a szyba podniesiona jest niemożliwa. Jeśli natomiast drzwi otwieramy gdy szyba jest opuszczona, to po zamknięciu drzwi szyba pozostaje opuszczona. A co jeśli szyba jest opuszczona tylko częściowo, a my otworzymy drzwi? No wtedy jest zabawnie, bo po zamknięciu drzwi szyba wraca do pozycji w jakiej była przed otworzeniem drzwi. Ależ oni to wymyślili!

A wiecie co było jeszcze ciekawsze?

Że jeśli znudził się Wam kolor nadwozia, to żaden problem – mogliście go w dowolnej chwili zmienić na inny. A potem wrócić do poprzedniego. A potem znów zmienić. I co tydzień jeździć Z1 w innym kolorze (ale zawsze z drzwiami w progach!). I nie chodzi mi tu o lakierowanie auta co tydzień, bo na to nikt nie miałby czasu, BMW wymyśliło ciekawszy patent, bowiem Z1 było zbudowane na podobnej zasadzie jak Corvette. Ah, możecie nie wiedzieć, jak zbudowana jest Corvette – Corvette ma nadwozie z tworzywa sztucznego przymocowane do ramy przestrzennej. Dzięki temu zarówno w Corvette, jak i w BMW Z1 panele można zdejmować i zamieniać bez większego problemu. Już rozumiecie, o co mi chodziło ze zmienianiem koloru w Z1? Ludzie w BMW wymyślili sobie, że zamiana paneli będzie trwać 40 minut, a potem z garażu będzie można wyjechać Z1 w nowym kolorze. Plan? Ambitny. Wykonanie? Do kitu.

UWAGA! Zdjęcie przedstawia nagość!

Bo wymiana paneli w BMW Z1 trwała nie 40 minut, a 6 godzin lub więcej.

Świetnie. I jeśli tak właśnie miało wyglądać Z, czyli Zukunft według BMW, to ja chyba poczekam na jakiegoś fajniejszego Zukunfta, w którym panele faktycznie można zmienić w 40 minut. No tak, bo “Z” w BMW wzięło się właśnie od niemieckiego słowa Zukunft oznaczającego “przyszłość”. Co jest o tyle zabawne, że zarówno Z3, jak i Z8 patrzyły w… przeszłość, na model 507. A z kolei nowe Z4 z Zukunftu ma tylko tyle, że jest przyszłością w stosunku do poprzednika, bo nie jest w żaden sposób rewolucyjne.



Dobra. Znudziło mi się czekanie. Lepszy Zukunft nie nadejdzie, więc… nadal będę marzył o chowanych drzwiach w BMW Z1. I o dźwięku 2.5 litrowej, rzędowej szóstki, która była jedynym silnikiem oferowanym w tym modelu.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis:

czytaj inne wpisy:

German Style to uhonorowanie czystej formy

Jest rok 2010, era Szybkich i Wściekłych właśnie się kończy, a świat tuningu ogarnęła nowa moda. Mój tata co do zasady pije bardzo rzadko, raz na rok to taka reguła. Nie jest fanem upojenia alkoholowego, ale czasem gdy trafią się odpowiedni znajomi, to wychyli lampkę szampana lub dobrego wina. Są jednak takie przypadki, gdy okazja

Czytaj więcej »

Najlepsze koncepty, które nie doczekały się produkcji

Często jestem zachwycony samochodami koncepcyjnymi i tylko czekam, aż będę mógł taki samochód zobaczyć na drodze. A potem przychodzi rozczarowanie. Samochody koncepcyjne powstają w różnych celach – pisałem o tym TUTAJ. Czasem nawet plan jest taki, że koncept ma wejść do produkcji i w momencie jego premiery trwają już testy nowego modelu. A potem szlag

Czytaj więcej »

Tanie auta do KJSów, rajdów itp. Idealne samochody, by zacząć przygodę z motorsportem

Jeżeli złapaliście bakcyla prędkości, to na pewno zawsze chcieliście zacząć się legalnie ścigać. Oto najtańsze sposoby. Ta lista “Co kupić” wyjątkowo nie ma limitowanego budżetu. Sporty motorowe są drogie, niezależnie czego byście nie zrobili. Same samochody do jazdy sportowej również nie są tanie – nawet jeśli koszt zakupu jest niski, to modyfikacje i tak pochłoną

Czytaj więcej »

Art Of Rally to Mazda MX-5 wśród gier wyścigowych

Obecnie gry wyścigowe gnają za coraz lepszą grafiką. Art Of Rally ma ciekawszy pomysł. Cały rynek gier wyścigowych skupia się obecnie na jednym – coraz lepszej grafice. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Podziwianie linii nadwozia swoich ulubionych samochodów w jakości Ultra HD 4K z idealnie odbitymi refleksami jest naprawdę przyjemne i zdecydowanie

Czytaj więcej »

Auto rodzinne do 10 tysięcy  – co kupić #15

Najlepsze rodzinne auto do 10 tysięcy? Jest ich kilka do wyboru. Definicja samochodu rodzinnego zmieniała się przez lata. W PRLu za samochód rodzinny często uchodził Fiat 126p, ale na szczęście czasy się zmieniły i nie trzeba już katować siebie (ani swoich bliskich) jeżdżeniem tą puszką po pasztecie. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że

Czytaj więcej »

Nowy Dodge Charger nie jest… nowy?

Mechanicznie? Ma niewiele wspólnego z poprzednikami. Design to inna para kaloszy. Kontynuujemy trend pisania o Dodge’ach, ale dziś nie zaglądam w przeszłość, a w przyszłość. Inna rzecz, że dziś będzie o zupełnie innym aucie niż w zeszłym tygodniu, ale po kolei. Dodge Charger to auto, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Ta wielka landara z jeszcze

Czytaj więcej »